Sztuka przyjaźni

-Dzwoniłam przedtem do Justyny, żeby jej o tym opowiedzieć, wiesz?- chlipnęła mi w słuchawkę Moja Młodsza Siostra, po tym jak skończyła już wieszać psy na swoim chłopaku. Który Niczego Nie Rozumiał. -Tak, i co ci poradziła?- spytałam z ciekawością, bo Justyna, najlepsza przyjaciółka Mojej Młodszej Siostry, miewała ciekawe poglądy. -NIC!- zawołała z oburzeniem.- Ponieważ NIE … Continue reading Sztuka przyjaźni

Advertisements

Dziewczyna z pociągu

Usiadła obok mnie w metrze. Wysoka, chuda. Ładna. Ciemne, gęste, falujące włosy do ramion. Ubrana dość elegancko, na nogach szpilki, szczupła twarz na wpół zasłonięta wielgachnymi ciemnymi okularami. W uszach słuchawki-pchełki. Siedzi obok mnie, więc czuję, jak bardzo cała jest napięta. Jakby znieruchomiała. Niczym małe zwierzątko w obliczu drapieżnika. Drobne dłonie zaciśnięte w pięści na torebce. … Continue reading Dziewczyna z pociągu

W życiu wygrywają potwory*

-Możesz do mnie przyjechać?- usłyszałam w słuchawce jej schrypnięty, zaryczany głos, aż mnie ciarki przeszły po kręgosłupie. -Jasne- powiedziałam, bo Weronika nigdy o nic nikogo nie prosiła.- Będę za pół godziny. Dzwoniąc po taksówkę, wbiegłam jeszcze do Żabki, żeby chwycić awaryjne wino. Ale gdy dwadzieścia minut później Weronika otworzyła mi drzwi swojego mieszkania, zobaczyłam w … Continue reading W życiu wygrywają potwory*

Drobne codzienne przykrości

Rano zaspałam, bo ani budzik, ani Ten Kot nie byli w stanie zwlec mnie z łóżka. Obudziłam się zmęczona i z obolałym ciałem. Szczególnie dotkliwie czułam pulsujący ból w małym palcu u nogi, którym kilka dni wcześniej przyjebałam o futrynę i którego następnie  sukcesywnie dobijałam w wąskich szpilkach. Ponieważ rano zawsze działam na zwolnionych obrotach i … Continue reading Drobne codzienne przykrości

Problemów się nie waży

-Powiem ci szczerze, że nie mam w tym momencie siły na problemy mojej siostry- powiedziała Kaśka z westchnieniem, po tym, jak ją zapytałam, jak jej siostra znosiła rozwód po 18 latach małżeństwa.- Mam naprawdę tyle stresów w pracy... mój szef doprowadza mnie do szału...- upiła łyczek swojej cafe latte.- Nie jestem w stanie jeszcze zajmować … Continue reading Problemów się nie waży

Jak by to było, gdyby się nie wydarzyło*

Parapetówa u Natalii to nie był melanż, o którym będę opowiadała wnukom. W zasadzie to bardziej przypominała stypę. Po pogrzebie kolejnego w naszej grupie związku, który miał być na zawsze i naprawdę. Natalia trzymała się dzielnie- zrobiła hummusy w pięciu smakach, zrobiła sobie oko i udawała, że cieszy się z powrotu do swojej siedemnastometrowej kawalerki … Continue reading Jak by to było, gdyby się nie wydarzyło*