Mogłaś być milsza

-Przysięgam wam, że myślałam, że go po prostu ZABIJĘ!- Sylwia miała w oczach coś takiego, że na wszelki wypadek instynktownie troszkę się z Dagmarą odsunęłyśmy. -Ale wszystko dobrze się skończyło?- zapytałam uspokajająco, wręczając jej kubek gorącej czekolady. -No jeżeli można nazwać dobrym zakończeniem to, że teraz przedszkolanki patrzą NA MNIE, jak na wyrodną matkę, i … Continue reading Mogłaś być milsza

Advertisements

Zawody, których nie wybrałam

Macie takie chwile, kiedy patrząc na przedstawiciela jakiegoś zawodu, zastanawiacie się, czemu nie jesteście teraz na jego miejscu? Bo ja TAK! Pogodynka Niezbadane są wyroki Losu i niezrozumiałe jest, dlaczego nie zostałam drugą Omenah Mensah, skoro tata twierdził, że mam wszelkie predyspozycje! Czytanie pogody w telewizji zawsze wydawało mi się zajęciem fascynującym i totalnie dla … Continue reading Zawody, których nie wybrałam

Że też ci się tak chce samej

- No mówię ci, ona codziennie wstaje o piątej, rozumiesz, o PIĄTEJ, żeby zrobić trening- opowiadała Sylwia, kręcąc głową. - No psychopatka!- wyszczerzyłam zęby.- No ale cóż, efekty widać, nie oszukujmy się! Obie z podziwem oglądałyśmy na Insta zdjęcia  dawnej koleżanki z Sylwii pracy, która zrobiła sobie na siłowni ciało bogini fitnessu.  W ciągu roku. … Continue reading Że też ci się tak chce samej

Na haczyku

-Jesteś pewna, że nie potrzebujesz niczego?- wysapałam do Dagmary. Miałam ją na głośniku w telefonie, bo właśnie robiłam plank. Drugą minutę. Bolały mnie już nawet rzęsy. -Nie, spoko- odparła pogodnie Dagi, tak, jakby wcale nie miała kontuzji kręgosłupa i nie leżała praktycznie połamana w łóżku od 3 dni.- Krzysiek mi wszystko ogarnia, przyjeżdża w zasadzie … Continue reading Na haczyku

Słodki zazdrośnik, zaborcza wariatka

-I w sumie można powiedzieć, że wszystko układa się wspaniale- mówiła Natalia, metodycznie wsmarowując w siebie kolejną warstwę kremu z filtrem.- On jest naprawdę słodki, i czuję się przy nim tak, jak dawno już się nie czułam... -To super!- powiedziałam, przeciągając się delikatnie na leżaku. Oczy miałam przymknięte, skórę rozgrzaną, stopy zakopane w piasku. Wyobrażałam … Continue reading Słodki zazdrośnik, zaborcza wariatka

Historie niedomknięte ( i jedna, która się domknęła…)

Kojarzycie takie nieziemskie, magiczne historie, które zaczynają się dziać w Waszym życiu, a potem nagle… przestają się dziać? Albo też dzieją się i potem budzicie się pod stołem (a na stole pusta butelka po tequili) i zadajecie pytanie: „What the fuck, Wszechświecie?!” * Był taki facet. Ucieleśnienie moich marzeń. Cudowny, z seksownym mózgiem, piękny, mądry, … Continue reading Historie niedomknięte ( i jedna, która się domknęła…)