Miłość w czasach social media

zdjęcie: NordWood Themes -No i ten zwyrol nie tylko mnie ostentacyjnie usunął ze znajomych na Fejsie, nie tylko przestał mnie obserwować na Insta (no bo to jeszcze JAKOŚ bym zrozumiała)- opowiadała Dagmara, burzliwie gestykulując.- Ale on jeszcze dodatkowo wyrzucił mnie ze swoich OBSERWATORÓW! W sensie wiecie, bo ja go nie usunęłam, bo w przeciwieństwie do … Continue reading Miłość w czasach social media

Advertisements

10 faktów o NIM, czyli Ten Kot na Dzień Kota

Dokąd my zmierzamy, Grażyna??? No dobrze, ja to się mogę tutaj produkować i udawać, że to co piszę, ma sens, Wy, w swej dobroduszności, nie wyprowadzać mnie z błędu, niemniej jednak, pewne fakty są niezaprzeczalne. Tak naprawdę wszyscy wiemy, kto tu jest (brązowo) szarą eminencją tego bloga! Oto ON. W całej swej majestatycznej zajebistości. Możecie … Continue reading 10 faktów o NIM, czyli Ten Kot na Dzień Kota

Święto miłości, czyli coś miłego o najgorszym byłym

zdjęcie: Brigitte Tohm -Ale: JAK TO, coś miłego o Złamasie?- Moja Młodsza Siostra znieruchomiała z masłem do ciała w jednej ręce i mgiełką do twarzy w drugiej. Wyraz chciwego pożądania na jej twarzy ustąpił właśnie miejsca obrzydzeniu. -No bo tak sobie wymyśliłam, z okazji Walentynek- powiedziałam nieśmiało, napełniając koszyk maseczkami do twarzy i rozglądając się … Continue reading Święto miłości, czyli coś miłego o najgorszym byłym

O własnych siłach

zdjęcie: Bruce Christianson Kiedyś myślałam, że bez niego nie potrafię. Że potrzebuję, żeby był obok, trzymał mnie za rękę, asekurował. Ciągle mi to zresztą powtarzał: „Zawsze będę cię trzymał!” A ja nigdy nikomu tak bardzo nie ufałam, jak jemu. Myślałam, że razem jesteśmy silniejsi, pewniejsi, niezwyciężeni. Nawet kiedy zaczęłam widzieć, że to nie do końca … Continue reading O własnych siłach

Grow up, baby boy!-czyli bitches DON’T love słodki chłopczyk

No dobra, namyśliłam się! Prosiliście mnie kiedyś, żebym napisała o facetach podobny post. Nadal uważam, że nie da się w jednym poście zawrzeć nawet wierzchołka góry lodowej w tym temacie. Niemniej jednak, pozwoliłam sobie napisać o takich moich osobistych, jak to mówią Anglosasi, PET PEEVES w tej dziedzinie. Część z tych historii już się na … Continue reading Grow up, baby boy!-czyli bitches DON’T love słodki chłopczyk

Skażone przez popkulturę, czyli jak fikcyjne pary wyprały nam mózgi

No więc umówmy się, twoje życie uczuciowe, jak do tej pory, to niejebajka. Przynajmniej nie taka Disneya, bo już bracia Grimm mogliby się upomnieć o prawa autorskie. Twoi faceci bardziej przypominali Heathcliffa niż Pana Darcy'ego. Obwiniasz o to siebie. Rodziców. Relacje z sąsiadką. Śmierć chomika w dzieciństwie i tamten dzień, w drugiej klasie, gdy wywróciłaś … Continue reading Skażone przez popkulturę, czyli jak fikcyjne pary wyprały nam mózgi