Pożegnanie Tego Kota

Kochani_e, jestem wam winna tę informację: musiałam pożegnać Tego Kota. Odszedł trochę ponad tydzień temu. Moja Kocinka-Muffinka. Moja słodka Wiewióra. Mój Żbik. Troll antypatyczny.  Król Nihilizmu, Imperator Pogardy, Jaśnie Pan Niedotykalski. Chodzący przewód pokarmowy (do ostatnich chwil!), najlepsza kita na dzielni. Mój mały, słodki, mruczący kłębuszek. Pogorszyło mu się bardzo nagle, aż w końcu było … Continue reading Pożegnanie Tego Kota

O żałobie

zdjęcie: _Mxsh_ Karolina Kiedy tata odszedł, najgorszy ze wszystkiego był czas. Tak, ten sam, który miał leczyć rany. On nie tylko niczego nie leczył, on po prostu bezczelnie dalej płynął! Jak gdyby nic się nie stało. Najgorsze były pierwsze razy. Pierwsza Gwiazdka bez niego. Pierwsze Walentynki bez kiczowatego lizaka i kartki, bo „Tata jest waszą … Continue reading O żałobie