O prezentach

Najważniejszy prezent mojego życia nie był od faceta.

Nie był to też świąteczny prezent, to był prezent na Dzień Dziecka, ale to nie ma znaczenia, bo mógłby być prezentem na każdą okazję.

Miałam jakieś 7 lat. Gdy wróciłam do domu, na moim biurku stał przepiękny i OGROMNY bukiet polnych kwiatów– maków, chabrów i innych, których nazw nie kojarzę. Oprócz tego koszyk pełen jabłek. I kartka, piękna, kolorowa kartka, na której pięknym pismem mojego Dziadka było starannie wykaligrafowane: „Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka od Babci i Dziadka.”

I tyle. Tylko tyle.

Moje wzruszenie, zdziwienie, radość pamiętam tak, jakby to było wczoraj. Nigdy później nie poczułam już takich emocji, mimo, że dostałam w życiu wiele drogich i pięknych prezentów.

Później, wraz z upływem lat, coraz bardziej odkrywałam, że w prezentach chodzi o dawanie, a nie o branie.

Jarałam się, planując, obmyślając, kupując i pakując prezenty dla najbliższych. To była właśnie magia Świąt czy jakichkolwiek innych tego typu okazji. Dawanie.

Jeszcze później odkryłam, że można bardzo długo dawać i nie dostawać nic w zamian.

I nie być tego świadomym.

Ale tak całkiem niedawno zrozumiałam, że najcenniejszym prezentem, jaki możemy dać, są nasza uwaga i nasz czas.

Czyli wrażliwość, wyczulenie na drugą osobę.

Słuchanie jej, tak naprawdę. Bycie, tak naprawdę.

Żeby poczuła, że jest dla nas ważna. Absolutnie wyjątkowa.

Czasami wystarczy bukiet kwiatów i koszyk jabłek, żeby pokazać komuś, że jest dla nas najważniejszy na świecie. 

*

Chciałam Wam powiedzieć, że Wasza obecność tutaj i czas, który mi poświęcacie, czytając i komentując, to prezent, o którym nigdy nie śmiałabym nawet marzyć. Dziękuję Wam!

I życzę Wam wesołych, pięknych Świąt- idealnie takich, jakie lubicie! ❤

Advertisements

87 thoughts on “O prezentach

  1. Mój brat kiedyś odkładał kieszonkowe, jak oboje byliśmy mali, żeby mi kupić dezodorant (z tych takich pachnących, perfumowanych jeszcze) i perłową pomadkę Nivea- bo marudziłam o to rodzicom, a oni mnie olewali😉Nigdy chyba z niczego potem się tak bardzo nie ucieszyłam!😀

    Liked by 1 person

  2. Kaseta (!) Varius Manx, którą dostałam na Mikołajki w podstawówce od mojej szkolnej sympatii…😊Byłam naprawdę wzruszona, bo on zadał sobie trud, żeby się dowiedzieć co lubię. Ach, fajnie było to sobie przypomnieć, dziękuje Ci za ten tekst!😍

    Liked by 1 person

  3. Najpiękniejszym prezentem była sukienka na studniówkę o której marzyłam. Nie było nas stać na nią zupełnie, ale mama z babcią stanęły na głowie i ją dostałam. Miałam ją jeszcze lata potem, niestety w końcu „wyrosłam”😉 Ale zapamiętam do końca życia!🙂

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s